Przejdź do głównej treści
Koszyk

Dlaczego nie mogę schudnąć?

Często odchudzając się, wymyślamy problemy, które nie istnieją lub szukamy ich tam, gdzie ich nie ma. Zmieniamy diety na coraz dziwniejsze, zastanawiamy się, dlaczego nie mogę schudnąć, wybieramy modne typy aktywności fizycznej, a zapominamy o najważniejszym - ujemnym bilansie kalorycznym, bez którego nie ma mowy o redukcji wagi.

Dlaczego nie mogę schudnąć?

Dlaczego nie mogę schudnąć?

Często odchudzając się, wymyślamy problemy, które nie istnieją lub szukamy ich tam, gdzie ich nie ma. Zmieniamy diety na coraz dziwniejsze, zastanawiamy się, dlaczego nie mogę schudnąć, wybieramy modne typy aktywności fizycznej, a zapominamy o najważniejszym - ujemnym bilansie kalorycznym, bez którego nie ma mowy o redukcji wagi.

Błędne wyliczenie zapotrzebowania kalorycznego

Pierwszy błąd popełniamy przy wyliczaniu faktycznego zapotrzebowania kalorycznego - zwykle je zawyżamy, np. poprzez zły dobór wskaźnika aktywności. Przeceniamy po prostu wydatek energetyczny, który ponosimy na codzienne czynności i treningi. Często też będąc na diecie i trenując, automatycznie ograniczamy wszelką inną aktywność, co samo w sobie obniża nasze zapotrzebowanie kaloryczne. Warto też przypomnieć, że wraz z utratą wagi spada nasza podstawowa przemiana materii, powinniśmy więc, chcąc schudnąć np. po czterdziestce, co jakiś czas przeliczać na nowo nasze zapotrzebowanie i wychodzić od niego, ustalając liczbę kalorii na redukcji.Nieprawidłowe liczenie spożywanych kalorii

Inny błąd dotyczy nieprawidłowego liczenia spożywanych kalorii – albo nie wpisujemy i nie liczymy wszystkiego, co faktycznie spożywamy (tak, cukier do kawy i to małe ciasteczko i ten soczek owocowy też się liczą) albo zaniżamy wartość kaloryczną jedzenia, zastanawiając się w konsekwencji, dlaczego nie mogę schudnąć. W przypadku niektórych produktów (tych niskokalorycznych) mała pomyłka nie będzie miała aż tak dużego znaczenia, ale jeśli zamiast 5 g oliwy z oliwek faktycznie spożyliśmy 15, to faktycznie zjemy aż o 90 kcal więcej niż sądziliśmy. Wystarczą 3 takie pomyłki i mamy dodatkowo prawie 300 kcal, czyli często tyle, ile powinien wynosić deficyt. Bardzo problematyczne może być liczenie kalorii w przypadku dań z restauracji, warto więc, będąc na diecie, zamawiać jedzenie tylko w tych, w których podana jest kaloryczność dań, mając odchudzanie pod kontrolą.

Weekendowe szaleństwo

Trzecim powodem, dla którego wypadamy z deficytu kalorycznego jest folgowanie sobie w weekendy. Przez cały tydzień grzecznie trzymamy się diety, a w weekend jemy i pijemy bez umiaru. O ile takie uczty będą miały miejsce sporadycznie, to jeszcze nie ma nieszczęścia, ale jeśli tak jest co tydzień, to nie spodziewajmy się rychłych efektów odchudzaniaorganizm, szczególnie w przypadku osób po 40. roku życia, będzie miał trudności z efektywnym redukowaniem zawartości tkanki tłuszczowej.

Zbyt niska kaloryczność diety

Czwarty powód, to istna plaga będąca pokłosiem popularnych restrykcyjnych diet i głodówek, czyli zbyt mała ilość spożywanych kalorii. Jeśli chcemy schudnąć po 40. i spożywamy tyle, ile wynosi nasza podstawowa przemiana materii, albo o zgrozo, mniej, a do tego jeszcze ćwiczymy, to nie ma szans, żeby organizm pozwolił na redukcję tkanki tłuszczowej. Dla niego jest to jasny sygnał, że na świecie zapanował głód i trzeba za wszelką cenę oszczędzać energię i zgromadzone wcześniej zasoby. Jeśli jesz 1500, 1300 czy 1000 kcal dziennie, to raczej na 100% głodzisz się. Być może na początku schudniesz, ale to się szybko skończy. Jeśli wobec zastoju obetniesz jeszcze więcej kalorii, to doprowadzisz nie do schudnięcia, ale do niedożywienia, którego skutki będziesz naprawiać miesiącami, jeśli nie latami. Pamiętaj więc, że najpierw wyliczamy swoją podstawową przemianę materii, następnie całkowitą i to od tej drugiej odejmujemy na początek maksymalnie 10%. I nigdy, przenigdy nie zbliżam się, ani tym bardziej nie przekraczamy granicy podstawowej przemiany materii.

Tak naprawdę powyższe powody mają zastosowanie w 90% przypadków nieskutecznej redukcji i osób, które zastanawiają się, dlaczego nie mogę schudnąć po 40. Inne, związane ze zdrowiem, zaburzeniami hormonalnymi to pozostałe 10% i tu rzeczywiście niezbędna jest diagnostyka i wdrożenie indywidualnego podejścia opartego o suplementację, farmakologię i specjalistyczną dietę.

Zanim więc zrzucisz swoje problemy z utratą wagi na karb wieku, wolnego metabolizmu czy innych, nie mających żadnego lub marginalne znaczenie, sprawdź, czy nie popełniasz opisanych powyżej błędów.

Dlaczego po czterdziestce trudniej schudnąć?

Obniżanie masy ciała bywa dla osób w średnim wieku sporym wyzwaniem. Wpływ na to może mieć kilka czynników. Pierwszym i najczęściej występującym jest wspomniany wcześniej spowolniony metabolizm. Panie zastanawiające się jak schudnąć po czterdziestce nierzadko mają z tym problem również ze względu na zbliżanie się lub przejście menopauzy. Obniżona produkcja kluczowych hormonów takich jak progesteron czy estrogen także może powodować kłopoty z szybką utratą wagi. Jak się odchudzić po 40, by było to skuteczne oraz bezpieczne? Przede wszystkim istotne jest zbadanie swojego organizmu. Dlaczego to takie ważne? Często okazuje się, że osoby chcące zmniejszyć masę ciała cierpią na różnego rodzaju dolegliwości, które są kluczowe m.in. w procesie układania diety.

Insulinooporność, alergie pokarmowe i innego rodzaju schorzenia powinny być znane przed wdrożeniem redukcyjnego jadłospisu. Należy go bowiem przygotować z uwzględnieniem wspomnianych zaburzeń zdrowotnych. Panie i panów zastanawiających się jak schudnąć po 40. roku życia zapraszamy do kontaktu. Nasze przepisy są oryginalne, wyjątkowe i przetestowane. Podopieczni otrzymują kompleksowe wsparcie – zarówno dotyczące samej diety, jak i rekomendowanej intensywności konkretnego typu aktywności fizycznej. Jeśli więc zadajesz sobie pytanie, dlaczego nie mogę schudnąć, postaw na współpracę z kompetentnym dietetykiem i trenerem w jednym!

Powiązane wpisy

Sprawdź, co jeszcze warto przeczytać
  • Jak odłączyć się zawodowo w święta i naprawdę odpocząć?

    W codziennym pędzie łatwo zapomnieć, jak istotny jest odpoczynek. Jeśli zauważasz u siebie potrzebę wzięcia głębokiego oddechu i odłączenia od zawodowych obowiązków, to znak, że Twoje ciało i umysł wołają o uwagę. Święta to doskonała okazja, by spróbować zrobić to w praktyce. Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci w pełni wykorzystać ten czas i odzyskać równowagę.

    Czytaj całość
  • Czy grillowanie może być zdrowe?

    Jakie plany na majówkę? Część z Was ma ogródki lub działki i tylko czeka na piękne słońce, by rozpalić grilla i wrzucić coś na ruszt. Warto pamiętać, że grillować można także w domu na patelni grillowej lub w piekarniku i tutaj nie ważne czy na zewnątrz będzie słońce czy deszcz.

    Czytaj całość
  • Dieta w insulinooporności

    Insulinooporność, polegająca na uniewrażliwieniu naszych tkanek na działanie insuliny, dotyka coraz większej liczby osób. Najczęściej leczenie polega na stosowaniu diety złożonej z produktów o niskim indeksie glikemicznym oraz podawaniu leków hipoglikemicznych, jak Metformina. Warto jednak bliżej przyjrzeć się metodzie radzenia sobie z tym problemem opierającej się głównie na diecie  i odpowiedniej strategii żywieniowej, które mają na celu przywrócenie tkankom wrażliwości na insulinę. 

    Czytaj całość
  • Acerola - co to jest i dlaczego warto?

    Ostatni raz chorowałam w roku 2019. Biegam na zewnątrz nawet przy bardzo niskiej temperaturze, również w czasie dużych mrozów, i kilka razy zdarzyło mi się przemarznąć. Czułam, że następnego dnia mogę obudzić się z przeziębieniem. W takich słabszych momentach wypijam dodatkową porcję soku z aceroli - już kilka razy udało mi się w ten sposób uniknąć przeziębienia. Oczywiście sok w niewielkich ilościach piję codziennie, a większą dawkę funduję sobie, gdy czuję, że coś mnie może próbować rozłożyć.

    Czytaj całość
  • Pączki pieczone z bananem

    Hej, hej, jak tam Tłusty Czwartek u Was? Ja planuję zjeść dwa normalne pączki i po prostu je spalić - jeden trening już zrobiony a po południu wybieram się na #PączkoBieg, więc pewnie uda się dziś spalić akurat tyle kcal, ile będą miały dodatkowe słodkości. Jeśli jednak wolicie zamiast kupnych przygotować swoje własne pączki podaję przepis na pączki pieczone z bananem.

    Czytaj całość
  • Pizza w wersji fit

    Ten tydzień będzie ciężki - dzisiaj Dzień Pizzy a w czwartek święto pączków i faworków. Jak tu nie przytyć za bardzo? Jeśli chodzi o pizzę, to polecam znacznie mniej kaloryczną alternatywę - zamiast tradycyjnego ciasta z mąki pszennej jako spodu używamy po prostu placka orkiszowo-owsianego. Można kupić gotowe tortille orkiszowo-owsiane (ja tak zrobiłam w weekend z braku czasu) lub przygotować ciasto samemu.

    Czytaj całość
  • Ciasto marchewkowe

    Wczoraj Dzień Naleśników, a dzisiaj Dzień Ciasta Marchewkowego. Mam dla Was zdrowy przepis na ten przysmak - może w weekend uda mi się upiec, bo dzisiaj to na pewno nie dam rady.
    Czytaj całość
  • Camembert zapiekany w boczku

    Jeszcze z czasów odchudzania został mi zwyczaj jedzenia śniadań białko-tłuszczowych, które dają energię i poczucie sytości na długie godziny.
    Jednym z moich ulubionych jest ser camembert zapiekany w boczku podany z jakimś warzywem.
    Czytaj całość