Przejdź do głównej treści
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Koszyk

Jak przeżyć święta będąc na diecie i nie stracić formy?

Czasami przerwa w diecie zostaje wymuszona przez zewnętrzne, niezależne od nas okoliczności. Nie możemy przecież ciągle wszystkiego sobie odmawiać i rezygnować całkowicie z życia towarzyskiego czy nie uczestniczyć w rodzinnych uroczystościach, a te, jak wiadomo, pełne są pokus czyhających na osoby będące na redukcji. Moja rada jest taka – jeśli szykuje się impreza czy święta, nie odmawiajcie sobie celebracji. Weźcie udział, zjedzcie, wypijcie – w granicach rozsądku! – i zastosujcie poniższe wskazówki, które pomogą wam szybko wrócić na właściwą drogę.

Jak przeżyć święta będąc na diecie i nie stracić formy?

Czasami przerwa w diecie zostaje wymuszona przez zewnętrzne, niezależne od nas okoliczności. Nie możemy przecież ciągle wszystkiego sobie odmawiać i rezygnować całkowicie z życia towarzyskiego czy nie uczestniczyć w rodzinnych uroczystościach, a te, jak wiadomo, pełne są pokus czyhających na osoby będące na redukcji. Moja rada jest taka – jeśli szykuje się impreza czy święta, nie odmawiajcie sobie celebracji. Weźcie udział, zjedzcie, wypijcie – w granicach rozsądku! – i zastosujcie poniższe wskazówki, które pomogą wam szybko wrócić na właściwą drogę.

Jeśli szykuje się większa impreza czy np. święta, kiedy pewne jest, że zjem dużo więcej niż normalnie, stosuję strategię polegającą na wcześniejszym ograniczeniu kalorii i włączeniu dodatkowej aktywności. Dzień przed imprezą pomijam jeden posiłek, rezygnuję też ze śniadania. Mówiąc o dodatkowej aktywności, nie mam na myśli 20-minutowego spaceru wokół bloku, ale godzinny bieg czy intensywny dodatkowy trening. Miej świadomość, że w trakcie spaceru trwającego 30 minut spalisz mniej niż 100 kcal, więc jest to żadna wartość wobec kaloryczności np. szarlotki (około 300 kcal w jednym małym kawałku). Godzinny bieg to już około 500–600 kcal, dobry trening siłowy trwający tyle samo potrafi wycisnąć około 350–450 kcal. Dobre będą też treningi interwałowe, HIIT i tabaty.

W kontekście samego ucztowania, oprócz wcześniejszego postu, warto założyć sobie, że siadając do stołu, jemy w 2–3 turach większe porcje zamiast ciągłego podjadania po trochu. Ograniczy to gwałtowne skoki cukier – insulina do kilku razy i nie sprawi, że będziemy ciągle odczuwali głód czy niedosyt. Często obserwujemy osoby, które na imprezie twierdzą, że są na diecie i odmawiają normalnych porcji jedzenia, natomiast cały czas coś skubią. To bardzo złe podejście – z jednej strony w ten sposób te biedne duszyczki nie najadają się i ciągle czują głód, z drugiej paradoksalnie pochłaniają znacznie większą liczbę kalorii, niż gdyby po porostu nałożyły sobie jedną czy dwie porządne porcje ulubionych dań. Lepiej jest więc od razu założyć, że zjemy konkretne potrawy w normalnej ilości, i potem już nie podjadać.

Jeśli wiesz, że na imprezie będziesz piła alkohol, postaraj się najpierw zjeść, a dopiero potem pić. Nie chodzi tu o zwiększenie wytrzymałości na działanie procentów, ale o to, że przerwa pomiędzy posiłkiem a spożywaniem alkoholu jest istotna, ponieważ alkohol ma tzw. pierwszeństwo metaboliczne. Znaczy to, że gdy do organizmu trafiają procenty, nasz organizm zajmuje się nimi w pierwszej kolejności, odkładając niejako obróbkę innych substancji odżywczych na później. Jeśli najpierw zaczniemy pić, a dopiero potem jeść, to istnieje duża szansa, że organizm zajęty alkoholem nie będzie zajmował się tym, co przyjęliśmy z jedzeniem. Pijąc alkohol, staraj się także nie podjadać – uda się, jeśli właśnie wcześniej zjesz porządny posiłek.

Jeśli chodzi o sam wybór alkoholi, to najlepsze będę te wysokoprocentowe i wytrawne jak wódka czy whisky. Do drinków nie dodawaj soków czy słodzonych napojów – jeśli już je pijesz, wybieraj napoje bez dodatku cukru. Wino, piwo i kolorowe drinki nie będą najlepszym wyborem, zwłaszcza w dużej ilości. W ogóle alkohol w dużej ilości będzie twoim wrogiem – oprócz dodatkowych kalorii przysporzy ci także bólu głowy, odwodnienia i słabego samopoczucia następnego dnia, które skutecznie zniechęci cię do aktywności fizycznej. Wiadomo jednak, że czasem zdarzają się takie okazje, że alkohol pojawia się w menu, i o ile nie jest ich zbyt wiele, to nawet poważna wpadka imprezowa nie powinna być powodem do wyrzutów sumienia czy rezygnacji z walki o piękną, zdrową sylwetkę. Jeśli coś takiego ci się zdarzy, po prostu podnieś się, popraw koronę i idź dalej swoją drogą!A poważnie – po większej imprezie postaraj się przede wszystkim o nawodnienie i uzupełnienie mikroelementów, nie objadaj się bez pamięci – zjedz normalne pełnowartościowe posiłki i postaraj się o dawkę ruchu, najlepiej na świeżym powietrzu. A od następnego dnia bierz się znowu do roboty.

Życzę wesołego świętowania!

Powiązane wpisy

Sprawdź, co jeszcze warto przeczytać
  • Jak odłączyć się zawodowo w święta i naprawdę odpocząć?

    W codziennym pędzie łatwo zapomnieć, jak istotny jest odpoczynek. Jeśli zauważasz u siebie potrzebę wzięcia głębokiego oddechu i odłączenia od zawodowych obowiązków, to znak, że Twoje ciało i umysł wołają o uwagę. Święta to doskonała okazja, by spróbować zrobić to w praktyce. Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci w pełni wykorzystać ten czas i odzyskać równowagę.

    Czytaj całość
  • Czy grillowanie może być zdrowe?

    Jakie plany na majówkę? Część z Was ma ogródki lub działki i tylko czeka na piękne słońce, by rozpalić grilla i wrzucić coś na ruszt. Warto pamiętać, że grillować można także w domu na patelni grillowej lub w piekarniku i tutaj nie ważne czy na zewnątrz będzie słońce czy deszcz.

    Czytaj całość
  • Dieta w insulinooporności

    Insulinooporność, polegająca na uniewrażliwieniu naszych tkanek na działanie insuliny, dotyka coraz większej liczby osób. Najczęściej leczenie polega na stosowaniu diety złożonej z produktów o niskim indeksie glikemicznym oraz podawaniu leków hipoglikemicznych, jak Metformina. Warto jednak bliżej przyjrzeć się metodzie radzenia sobie z tym problemem opierającej się głównie na diecie  i odpowiedniej strategii żywieniowej, które mają na celu przywrócenie tkankom wrażliwości na insulinę. 

    Czytaj całość
  • Acerola - co to jest i dlaczego warto?

    Ostatni raz chorowałam w roku 2019. Biegam na zewnątrz nawet przy bardzo niskiej temperaturze, również w czasie dużych mrozów, i kilka razy zdarzyło mi się przemarznąć. Czułam, że następnego dnia mogę obudzić się z przeziębieniem. W takich słabszych momentach wypijam dodatkową porcję soku z aceroli - już kilka razy udało mi się w ten sposób uniknąć przeziębienia. Oczywiście sok w niewielkich ilościach piję codziennie, a większą dawkę funduję sobie, gdy czuję, że coś mnie może próbować rozłożyć.

    Czytaj całość
  • Pączki pieczone z bananem

    Hej, hej, jak tam Tłusty Czwartek u Was? Ja planuję zjeść dwa normalne pączki i po prostu je spalić - jeden trening już zrobiony a po południu wybieram się na #PączkoBieg, więc pewnie uda się dziś spalić akurat tyle kcal, ile będą miały dodatkowe słodkości. Jeśli jednak wolicie zamiast kupnych przygotować swoje własne pączki podaję przepis na pączki pieczone z bananem.

    Czytaj całość
  • Pizza w wersji fit

    Ten tydzień będzie ciężki - dzisiaj Dzień Pizzy a w czwartek święto pączków i faworków. Jak tu nie przytyć za bardzo? Jeśli chodzi o pizzę, to polecam znacznie mniej kaloryczną alternatywę - zamiast tradycyjnego ciasta z mąki pszennej jako spodu używamy po prostu placka orkiszowo-owsianego. Można kupić gotowe tortille orkiszowo-owsiane (ja tak zrobiłam w weekend z braku czasu) lub przygotować ciasto samemu.

    Czytaj całość
  • Ciasto marchewkowe

    Wczoraj Dzień Naleśników, a dzisiaj Dzień Ciasta Marchewkowego. Mam dla Was zdrowy przepis na ten przysmak - może w weekend uda mi się upiec, bo dzisiaj to na pewno nie dam rady.
    Czytaj całość
  • Camembert zapiekany w boczku

    Jeszcze z czasów odchudzania został mi zwyczaj jedzenia śniadań białko-tłuszczowych, które dają energię i poczucie sytości na długie godziny.
    Jednym z moich ulubionych jest ser camembert zapiekany w boczku podany z jakimś warzywem.
    Czytaj całość